Można wyjść z depresji - księga gości

Można wyjść z depresji :-: dodaj wpis





Strony: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21

[ poprzednia strona | następna strona ]
 
 
Wpis nr 249:
Imię: Marta
E-mail:
Strona:
IP: 85.128.62.50
Data: 2009-02-19 12:19:29
Hej "bozio263" myślę, że jej depresja może mieć wpływ na zmienność nastrojów. Najważniejsze, żebyś nie denerwował się na nią, na jej zmienność, tylko żebyś był przy niej, rozumiał, wspierał i wierzył w nią, wierzył, że z tego wyjdzie. No i ważne żebyś Ty się trzymał, był silny i normalnie funkcjonował. Będzie dobrze, ale ta choroba potrzebuje czasu... Pozdrawiam!
 
 
Wpis nr 248:
Imię: bozio263
E-mail:
Strona:
IP: 89.25.161.119
Data: 2009-02-18 21:18:22
wiam mam maly a wrecz duzy problem moja zona leczy sie na depreje w poniezilek powiedzilala mi ze mnie juz nie kocha i czuje do mnie obrzydzenie w wtorek powiedziala ze mam isc do domu i ze nie chce mnie widziec a dzisiaj czyli w srode powiedziala mi ze mnie kocha i ze dalej jest w niej to same uczucie jakie kiedys bylo i chcialem sie dowiedziec czy moze miec jakis wplyw na to jej choroba czyli depresja i jak mam z tym walczyc z ta choroba bo nie wiem co mam robic prosze o pomoc bo teraz nawet nie chce mi sie chodzic do pracy z tego powodu wziolem se urlop ale tylko do konca tygodnia a co mam dalej robicprosze o pomoc
 
 
Wpis nr 247:
Imię: Kinga
E-mail:
Strona:
IP: 85.128.62.50
Data: 2009-02-10 11:10:00
Witajcie :-) Ja też pierwszy raz tutaj. Nazywam się Kinga, mam 30 lat i odkąd pamiętam, czyli od najmłodszych lat cierpiałam katusze, męcząc się ze sobą i ze swoim życiem. Chodziłam do psychologów, na terapię, nic nie pomagało... czułam się coraz gorzej. Pszyszedł jednak taki czas, że bardzo dobrze zareagowałam na antydepresant i już pomału kończę go przyjmować. Wyszłam za mąż, planuję ciążę, czuję, że odzyskałam siebie. Czuję się szczęśliwa i wdzięczna losowi, że z tego wyszłam. Dopiero z tej perspektywy widzę jaka to straszna i bolesna choroba. Pozdrawiam bardzo serdecznie, jestem z wami!
 
 
Wpis nr 246:
Imię: beata
E-mail: helenihf@yahoo.com
Strona:
IP: 70.166.28.239
Data: 2009-02-08 08:08:21
Witam wszystkich, jestem pierwszy raz na tym forum.Z depresja zmagam sie od lat, przez wiekszosc czasu walczylam za pomoca silnej woli, wsparcia przyjaciol i modlitwy.od 3 miesiecy jestem w stanie fatalnym .mam ataki paniki, leki czego wczesniej nie mialam w takiej formie.jak mozna z tego wyjsc?
 
 
Wpis nr 245:
Imię: wioletta
E-mail: wioletta76_31@o2.pl
Strona:
IP: 77.89.69.139
Data: 2009-02-07 22:07:07
cześć.dopiero dzisiaj znalazłam to forum i bardzi się z tego cieszę.Mam 32 lata i od jakiegoś czasu nie daję sobie rady z życiem.Jestem smutna i ciągle się boję...boję się następnego dnia.Czy to już depresja?Moja mama od 2003 roku chorowała na depresję,a w 2006 zmarła.Ze smutku.Co mam robić?
 
 
Wpis nr 244:
Imię: K
E-mail:
Strona:
IP: 83.11.42.15
Data: 2009-01-29 22:29:42
Dobry pomysł z takimi spotkaniami, jednak nie podoba mi się nacisk na Boga. Wierzę, że w walce z chorobą pomoże mi rozwijanie własnej samoświadomości, współpraca z innymi. A nie zrzucanie wszystkiego na Boga i modlitwy. Wiem, że niektórym to pomaga, jednak właśnie tak dużo wspominania o Bogu, nastawia mnie negatywniej do takich spotkań. Ciężko znoszę ciągłe przekonywanie, że Bóg mnie zbawi jeśli się pomodlę. Nie wierzę, że jakakolwiek siła wyższa może mnie uratować. Jedynie prawdziwi ludzie i prawdziwe słowa.
 
 
Wpis nr 243:
Imię: Iwona
E-mail: iwonahad@poczta.fm
Strona:
IP: 83.23.58.156
Data: 2009-01-29 21:29:11
Witajcie.Jestem nowa.Szukałam ludzi którzy mają podobne problemy.Nie przeczytałam jeszcze wszystkiego ale cieszę się że można nawiązać tu normalny kontakt.Mam depresje od dzieciństwa,ma ona powiązania z przeszłością a teraz też nie jest mi łatwo.Chodzę do lekarza ale to nie leki mogą aż tak pomóc jak ludzie i poczucie bezpieczeństwa.Przyjażnie i normalne ludzkie rozmowy.CHętnie zaprzyjażnię się z kimś z Was.Może razem będzie nam łatwiej.Moje gg16084938.
 
 
Wpis nr 242:
Imię: jan
E-mail:
Strona:
IP: 78.149.215.8
Data: 2009-01-29 19:29:36
chyba sobie strzelę w łeb. Hejka!
 
 
Wpis nr 241:
Imię: jan
E-mail:
Strona:
IP: 78.149.215.8
Data: 2009-01-29 19:29:11
przeżywam najgorszy okres w moim 45 letnim życiu. Hejka!
 
 
Wpis nr 240:
Imię: Renia
E-mail: patrycja105@onet.eu
Strona:
IP: 83.11.173.202
Data: 2009-01-27 18:27:09
Witam! Dziś czuję się znacznie lepiej i to coś mnie nareszcie opuściło....Bywają czasami lęki,obawy...strach!Ale dziś czuję,że BÓG to największa siła i nieraz tak myślę,że to nasze cierpienie jest straszne,ale napewno komuś bardzo potrzebne...Może jakaś dusza tego cierpienia potrzebuje!Ja tak teraz myślę!Ja mam duże oparcie w mężu i dzieciach....Ale muszę powiedzieć,że nie wstydzmy się prosić o pomoc i pójść do lekarza-bo czasami ta pomoc może być ostatnią deską ratunku.....I na koniec-nie czytajmy ulotek w lekach i wyszukujmy informacji w internecie,bo to nas bardzo gubi. Pozdrawiam Wszystkich
 
 
Wpis nr 239:
Imię: Magda
E-mail:
Strona:
IP: 62.87.215.230
Data: 2009-01-22 18:22:53
Mam 20lat i od jakiegoś czasu, a mianowicie od czasu rozstania się ze wspaniałym chłopakiem, którego sama rzuciłam, bo był strasznie zazdrosny nie mogę poradzić sobie z trudnościami życia. To było ponad rok temu, zaraz po tym zmarła mi siostra, a jak by mało było nieszczęść to brat z którym mam dobry kontakt może pójść do więzienia za poważne zarzuty, rodzice załamani, ja też już sobie nie radzę. Mam wielu znajomych z którymi czasem rozmawiam o swoim smutku, ale nie potrafię się otworzyć przed nikim... Miałam nowego chłopaka, który bardzo mnie kochał, był przy mnie w tych trudnych chwilach, ale nie kocham go wiec nasz związek rozpadła się jak wszystkie wartości w moim życiu... Nie potrafię się przełamać i pójść do jakiegoś lekarza specjalisty, wstydzę się swojego smutku, ukrywam go, ale chyba już nie potrafię tak funkcjonować. Boję się że to może być depresja, jak się wyleczyć z takiego stanu?!
 
 
Wpis nr 238:
Imię: Rybka
E-mail: katja.katja@wp.pl
Strona:
IP: 83.27.99.89
Data: 2009-01-17 23:17:32
Witajcie ponownie:)Jak wspominałam we wcześniejszym wpisie cierpie na depresje juz od roku i mam jej już dośc, a czasami nawet bardzo...Jestem ciekawa czy jest ktoś z Warszawy z kim mogłabym porozmawiać,ewentualnie mógłby mi udzielić informacji o spotkaniach AD w wawie i przekonać nie do nich.Jeśli ktoś ma ochote wymienić się pogladami na temat depresji to zapraszam do napisania do mnie na e-maila. Pozdrawiam Was drodzy Depresanci i tzrymajmy się, aby każdy dzie był lepszy :)
 
 
Wpis nr 237:
Imię: Filip
E-mail: dark.soul.312@gmail.com
Strona:
IP: 77.253.120.108
Data: 2009-01-14 11:14:05
Witam wszystkich. Choruje na depresje już od około dziesięciu lat w tej chwili mam 23. Próbowałem leczyc się farmakologicznie ale nie przynosiło to żadnych efektów poza otępieniem. Wczoraj po raz pierwszy byłem na mitingu AD i byłem naprawde bardzo mile zaskoczony atmosferą panującą na spotkaniu. Kiedy słuchałem wypowiedzi innych depresantów poczułem się tak jakbym znał ich wszystkich od dawna. Zawsze myślałem że jestem sam i nie ma dla mnie nadziei. Teraz jednak wiem że jeśli będe pracował nad sobą i uczęszczał regularnie na mitingi AD coś może się zmienic. Naprawde warto zaryzykowac i przyjśc na jedno spotkanie. NIE MACIE NIC DO STRACENIA!!! Gdyby ktoś chciał się dowiedziec czegoś więcej podaje swoje gg. 10723568. Pozdrawiam.
 
 
Wpis nr 236:
Imię: Maja
E-mail: magnolia_1974-1974@tlen.pl
Strona:
IP: 213.184.22.1
Data: 2009-01-13 15:13:46
Mój mail z podkreśleniem jest mało czytelny - po magnolia jest dolny podkreślnik, a nie spacja: magnolia_1974-1974@tlen.pl
 
 
Wpis nr 235:
Imię: Maja
E-mail: magnolia_1974-1974@tlen.pl
Strona:
IP: 213.184.22.1
Data: 2009-01-13 15:13:27
Witajcie, Jestem z Olsztyna, woj. warmińsko-mazurskie. Mam męża chorującego na depresję. Potrzebuję informacji, by mu pomóc - jest coraz gorzej. Niestety, nie mogę go przekonać, by poszedł do lekarza. Bardzo martwię się o niego. Czy mitingi AD odbywają się też w Olsztynie? Będę wdzięczna za jakiekolwiek informacje. Pozdrawiam. Maja
 
 
Wpis nr 234:
Imię: Anna
E-mail: sharon255@interia.ple
Strona: www
IP: 83.31.173.233
Data: 2009-01-13 09:13:55
Właśnie dlatego upieram się przy terapi.Moja znajoma powiedziała gdy dopada cię to, czujesz się jak za szybą. Nikt cię nie słyszy, wszystko dzieje się baz Nas!
 
 
Wpis nr 233:
Imię: Piotrek
E-mail:
Strona: www
IP: 90.141.5.74
Data: 2009-01-11 23:11:52
Wiecie jak to jest jak jestescie wsrod tlumu ludzi i macie lek ze kazdy na was patrzy prawie jak w filmie Vanilla Sky gdzie bochater nie wie co robic... jest przerazony i zmieszany widzi wszystko przez mgle ;( choruje na depresje 6 lat zachorowalem na nia majac 17 lat i tez przez dziewczyne moja pierwsza milosc... tak czasmi sobie myslalem ze "co by to bylo gdyby mnie nie bylo" ale znowu sumienie mi mowi ze "tacy ludzie jak Ty tez musza byc" Jestem artysta samoukiem maluje obrazy olejne i akwarelowe spiewam piosenki lubie spiewac to przynosi mi radosc jednym slowem uzdolniony artystycznie ! jednak ze zmagac sie z depresja to naprawde ciezka i bolesna walka psychiczna duchowa i fizyczna... czy kazdy lek moza zwyciezyc czy kazda porazke mozna olac czy otoczenie pomoaga i czy ludzie umieja zrozumiec chora osobe ? to sa pytania na ktore nie umiem sobie odpowiedziec ! zyjemy w czasach totalnego znieczulenia mam 23 lata jestem bardzo tolerancyjny i rozsadny ale depresja niszczy wszystko czeste klutnie z tata doprowadzaja mnie do nawrotu depresji wstaje zmeczony rozdrazniony zly.....ide spac mam koszmary wstaje mam depresje jak to opanowac ? nie chce truc sie lekami bo one tylko truja organizm zatem co robic ??
 
 
Wpis nr 232:
Imię: Anna
E-mail: Sharon255@interia.pl
Strona: www
IP: 83.31.166.13
Data: 2009-01-09 11:09:36
Cześć Wam to znowu ja!Napiszcie do mnie tak bez zobowiązań!Zapomniałam dodać ,ze mieszkam jakieś 30km za Warszawą, gdyby ktoś chciał polecić dobrego terapeutę.Będę bardzo wdzięczna.Pozdrowionka!
 
 
Wpis nr 231:
Imię: Anna
E-mail: sharon255@interia.pl
Strona: www
IP: 83.24.84.33
Data: 2009-01-07 12:07:25
Słyszałam, że terapia jest najlepsza!Niestety ludzie z prowincji jak ja skazani są tylko na jedną psych. w moim miasteczku. Leki przepisze,żadnej informacji o terapiach,i tyle. A ostatnio to nawet trudno się dostać na wizytę , chociaż chodzę prywatnie.Chciałabym poznac kogoś kto by mi pomógł trafić do dobrego terapeuty! Pozdrawiam Was kochane depresantki!
 
 
Wpis nr 230:
Imię: Marta
E-mail:
Strona:
IP: 80.72.37.66
Data: 2009-01-06 20:06:02
witam! Od czterech lat borykam się z depresją, zmieniła całe moje życie w koszmar, ma swoje korzenie w moim dzieciństwie, a stan obecny też nie sprzyja jej odejściu. Pozbawiła mnie szacunku do samej siebie, odstraszyła znajomych, przyniosła ze sobą lęk i upokorzenie, nie dajac nadzieji na lepsze jutro. Cały ten koszmar ciagnie się i zabiera energię, chęć do działania a przede wszystkim do życia. Jeśli są tu osoby które mają podobne odczucia i zwyczajnie chcą sie ze mną nimi podzielić oto moje gg 9315651
 
 
Wpis nr 229:
Imię: Ita
E-mail: patrycja105@onet.eu
Strona:
IP: 83.11.148.140
Data: 2009-01-05 19:05:57
Witam!Cierpię na depresje od ponad roku.Biorę leki-rexetin i chodzilam ponad rok na terapię.Czasami jest różnie,raz lepiej,a raz gorzej...Pomoc rodziny jest bardzo ważna...i pomoc dobrego psychologa-takiego by Wam się nadał!Muszę napisać,że mijają tygodnie kiedy wszystko jest ok.I nie wiadomo z kąd znów to coś się pojawia....Bardzo ważna jest pomoc drugiej osoby,by ktoś nas zrozumiał...
 
 
Wpis nr 228:
Imię: Marcin
E-mail:
Strona:
IP: 83.9.214.142
Data: 2008-12-20 19:20:49
Jak by było fajnie, gdyby tu było forum... Byłaby łatwiejsza wymiana myśli...
 
 
Wpis nr 227:
Imię: Anna
E-mail: sharon255@interia.ple
Strona:
IP: 83.5.196.69
Data: 2008-12-08 15:08:48
Nie wiem od czego zacząć!Po prostu żle mi! Zotral nie jest rewelacją nad ranem drętwieją mi ręce nie wiem czy to po nim.No bo już się nakręcam ,że to jakaś poważna choroba.Wolę Rexetin, ale moja pani psych, mówi, że po nim się strasznie tyje!Chciałabym z kimś pogadać i to bardzo!Co musi się zmienić abym była jak dawniej?
 
 
Wpis nr 226:
Imię: Anna
E-mail: sharon255@interia.pl
Strona:
IP: 83.31.166.94
Data: 2008-12-08 09:08:44
Cześć jestem nowa!
 
 
Wpis nr 225:
Imię: Bartek
E-mail:
Strona:
IP: 77.114.36.241
Data: 2008-12-04 21:04:14
Ja też mam tą pierdoloną depresje od dwóch lat a mam dopiero 18.


Strony: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21

[ poprzednia strona | następna strona ]


księgę obejrzało: osób



powered by KrajGuestbook - darmowe księgi gości


skrypt stworzył Przemysław Krajniak w kwietniu 2004 roku
Polskie szpitale | Darmowy hosting | dermatolog Warszawa