Strony: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21
[ poprzednia strona | następna strona ] | | | | | Wpis nr 149:
| Imię: ania E-mail: Strona: IP: 86.63.123.8 Data: 2008-02-14 15:14:13 | Cześć Wam ! Jak sobie radzicie z depresją,mnie już ona wkurza,najgorszy ten niepokój i lęk,napiszcie co u Was
Pozdrawiam Was wszystkich Ciebie Aniu,Iso i pozostałych..... | | | | | Wpis nr 148:
| Imię: anka E-mail: Strona: IP: 79.185.67.146 Data: 2008-02-12 20:12:33 | Cześć dziewczyny !
Od 3 dni gdy jestem na urlopie to latam ciągle Ten niepokój nie da mi usiedzieć na miejscu Ale uciski mam nadal Zwiedziłam Tesco i Castoramę
Kupiłam zasłony i kupię firanki
Moj syn powiedział ze jakby mi dali 10 000 zł to bym zaraz ozdrowiała Zapomniałabym o chorobie Ale on żartuje Dawniej to tak ale teraz czuję się wypalona i zmęczona tą chorobą Zresztą wiecie jak to jest Są dni gorsze i lepsze Może jak przyjdzie wiosna i wszystko się zazieleni to i my się odrodzimy Teraz ta pora roku jest przygnębiająca Szaro , brudno Bardzo nie lubię tych miesięcy Ale wyobrazcie sobie maj a wy idziecie w nowych pantofelkach , Usmiechnięte Moja koleżanka mówi ze trzeba wizualizować swoje marzenia Próbuję to robić przed snem
Na razie kończę i pozdrawiam cieplutko Anka | | | | | Wpis nr 147:
| Imię: ania E-mail: Strona: IP: 86.63.123.8 Data: 2008-02-12 19:12:55 | Do Isy ! cieszę się,że wreście jesteś w optymistycznym nastawieniu,dobrze,że masz taką koleżankę,to bardzo dużo,będzie dobrze zobaczysz,ja też lubię eksperymenty z lekami,zawsZe zmniejszam dawkę chociaż o trochę tak się ich boję,za co inni mnie ganią,ale lęk jest silniejszy.Odezwijcie się dziewczyny na forum,jak tam u Krzysztofa.
Pozdrawiam Was wszystkich gorąco..... | | | | | Wpis nr 146:
| Imię: isa E-mail: Strona: IP: 83.28.39.206 Data: 2008-02-11 23:11:07 | hej witam, dzieki Anka za rady, w moim życiu jest jeszcze paru znajomych, przyjaciół, chociaż zostali jedynie Ci najbardziej wytrwali,bo niestety ta choroba niszczy wszystko,sama wiesz , ze się nie ma ochoty na kontakt z ludźmi, próbują mnie nieraz wyciągnąć gdzieś, ale ja nie mam sił na szaleństwa, nieraz się w sobie zbieram i coś robie, ale nie jest to powiedzmy systematycznie.A tak poza tym to nie mówie o swojej chorobie wszystkim,wiedzą tylko dwie osoby, ale dzięki nim łatwiej mi jest przetrwać, szczególonie silne ataki, bo do takiej codziennej depresji już się przyzwyczaiłam. Nie jestem osobą, której łatwo przychodzi mówić o uczuciach, cięzko mi jest przed kimś sie otworzyć, zaufać. poznałam ostatnio fajna dziewczynę,az dziwne , że tak potrafiłam sie przd nią otworzyć, Ale nie chcę ja sobą zamęczać,ale cieszę sie , że na tym bezdusznym świecie są jeszcze takie osoby, ciepłe i dobre. Mam nadzieje, że kiedy nabiore trochę sił,będę się mogła jej odwdzięczyć. Chociaż tego ona nie oczekuje, ale wiem ,że tez nie jest jej łatwo i naprawdę chciałbym jej jakoś pomóc. Gdyby nie znajomi, to chyba całkowicie życie nie miałoby na dla mnie sensu.
jesli chodzi o joge :) to juz parę lat temu coś tam próbowałam robić, ale niestety brak mi wytrwałości, a Ty Aniu ćwiczysz?? i Co ponmaga??
Ania jesli chodzi o lęk przed tym, że mi się cos stanie, to głównie jest to lęk, że zwariuje, że strace zmysły, a tak , że fizycznie mi sie cos stanie to raczej nie. Może dlatego, że ja nie boję się śmierci tzn tak mi się wydaje. jest ona dla mnie tak naturalna jak zycie.
A jeszcze jedno spostrzeżenie; zaczęłam troche eksperymentować z lekami, i nieraz biore co drugi dzień, i powiem , że nie odczuwam, aby cos sie złego działo, nawet bym powiedziała , że jest ok. ale ciocho... bo jak powiem coś na głos to zaraz sie kończy. pa !! | | | | | Wpis nr 145:
| Imię: ania E-mail: Strona: IP: 86.63.123.8 Data: 2008-02-10 11:10:47 | Di Anki i Isy !
Witajcie,bardzo ciężko żyć z tą chorobą,ale Isa,nie rezygnuj z tej pracy,gdyż ona może jedynie Ciebie podźwignąć,masz kontakt z ludźmi,a jak byś jej nie miała,to byś już całkiem podupadła.Aniu jak tam trzymasz się jakoś,dobrze,że masz tą pracę,zawsze trochę się lżej wśród ludzi,chociaż Ciebie nie rozumieją.Czy Wy też macie takie lęki na mieście,że może coś się Wam stać jak jesteście same,albo Was telepie od czasu do czasu?
Pozdrawiam Was wszystkich goraco !!! | | | | | Wpis nr 144:
| Imię: anka E-mail: Strona: IP: 79.185.66.197 Data: 2008-02-09 23:09:47 | Isa!
Człowiek w depresji jałowieje A samotnośc bardzo pogarsza ten stan To o opisałas to naprawdę dramat bo wiemy ze tyle jest możliwości aby zmienić swoje życie Możn pójśc do teatru , na koncert znalżć sobie jakieś hobby ale nas blokuje choroba Chociaż ja walczę z tym dziadostwem jak mogę Czytam bardzo dużo i chyba za dużo bo mam tak ze gdy obieram ziemniaki to mam taką gonitwę myśli ze szok Przypomnają mi się jakieś fragmenty ksiązek, jakies przeżycia - chaos totalny albo taka pustka Jakbym nie miała pamięci i wtedy się oskarżam ze jestem taka beznadziejna A mam wszystko dwóch udanych synów fajną pracę , trochę urody i trochę pieniędzy tylko męża mam okropnego i to przez niego to wszysto bo nigdy w domu nie było spokoju A ja miałm zawsze słaby system nerwowy i w końcu wywaliło depresją
ale myslę ze będzie dobrze Na pamięć kupiłam miłorząb japoński i lecytynę Piję zioła Ojca Grzegorza na lęki Odstawiłam leki bo po nich byłm odrealniona i wyglądałam jak narkoman Zrenice jak szpilki Wyrażnie mnie nie służyły Ale mojej koleżance bardzo pomogły To sprawa indywidualna Isa myślę ze musisz sobie znależc jakąś koleżankę , nie możesz być sama może odnów kontakty z koleżankami ze szkoły Napewno miałaś jakąś przyjaciółkę Ja tak zrobiłam i mimo tej choroby to mam do kogoś pójsć i pogadać ?Bo synów nie chcę obciążać i tak nie z rozumieją
To dobrze ze trafiliśmy na tą stronę Ja zawsze wieczorem z ciekawościa zaglądam co u Nas słychać
dzisiaj myślałam ze spędzę dzień w domu ale koleżanka wyciągneła mnie do Tesko i łaziłyśmy 3 godziny Spotkałyśmy znajomyćh i prawie zapomniałm o chorobie Ale boję się jutrzejszego ranka bo wiem ze znowu bedzie ten ból nerwow
chyba się zle zaprogramowałam Pisałas Isa o sąsiadce u której byłaś na plotkach Czy to fajna osoba Myślałaś kiedys o Jodze ?
na razie tyle pa pa pa Anka
| | | | | Wpis nr 143:
| Imię: isa E-mail: Strona: IP: 83.28.18.57 Data: 2008-02-09 21:09:59 | Witam, przeczytałam Anie wasze wypowiedzi i może powinnam się dołączyć, ale nieraz cięzko mi jest mówić o sobie i jakoś tak nie potrafie sie skupić sie i opisać swój dzien, poranki to koszmar, zmuszam się by wstać z łóżka,z obrzydzieniem patrzę na siebie,w cokolwiek sie ubieram i ide do pracy, pracuje jako ksiegowa,ale jestem noworozpoczynająca, wiec dużo muszę się uczyć, a w tym stanie jest mi bardzo ciężko,i nieraz ledwo co wytrzymuje w pracy ciagły kontakt z ludzmi i trzymanie się jako tako mnie wykańcza. dostaje w pracy dłużej , by jak wszyscy pójda, cos przyspieszyc z pracą, bo w ciągu dnia , nie jestem w stanie sie skupić, juz nieraz myślałam ,zeby sie zwolnić, ale wtedy co?? więc wytrzymuje, musze jakos zarobic na siebie, cholerne pieniadze, ok 18 wracam do domu, i praktycznie nic nie robię, nie sprzątam ,nie gotuję, nic, chyba ,że ktoś lub jakś sytuacja mnie zmusi do jakiegoś działania. A jeszcze jestem sama, nie mam dzieci, męża, faceta, nawet kochanka, a 30 się zbliża.
mam pytanie czy też macie problemy z pamiecia i koncentracja? mnie przeraża brak pamięci.
Dzisiaj lepiej sie czuję fizycznie,nawet posprzątałam, ale juz nie byłam w stanie spotkać sie ze znajomymi. Wiec niby ok ? ale we mnie siedzi ogromy lęk przed przyszłoscią i przeszłością. Niby mam wiecej sił fizycznych, ale boje się stawiać sobie jakis celów, zadań. Ja praktycznie nic nie planuję, nie mam żadnych celów, planów, nic . Żyje jak robot, wstaję, ide do pracy, coś jem , wracam do domu, oglądam tv, pisze tu,idę spać. Czy takie życie ma sens?? Ja go wogóle nie czuje. Kiedy próbuje postawić sobie jakiś cel, to i tak strach i lęk powoduje , że nie jestem w stanie nic zrobić. A nawet jeśli zaczynam do czegoś dążyć, to i tak nie potrafię tego osiągnąc,albo stwierdzam, że i tak to nie ma żadnego sensu. I tak się kręce w koło własnej osi. Pozdrawiam wszystkich.
| | | | | Wpis nr 142:
| Imię: isa E-mail: Strona: IP: 83.28.8.44 Data: 2008-02-09 21:09:06 | A jeszcze cos: reasumując, to wszystkie mamy podobne odczucia, objawy, Ja się troche odróżniam, bo nie mam rodziny, Co kiedys myślałam ,ze gdybym miała dzieci, to nie miałabym czasu, aby wpaść w deprsje. Ale to było dawno i wiem ,że to choróbsko każdego może dopaść.
Na pewno sie zastanawiacie jakie są przyczyny waszej depresji? Bo niby jak zna sie przyczyne to poława sukcesu. Niby znam przyczynę, ale jakoś to mi w niczym nie pomaga. Przyczyną mojej depresji ogólnie mówiąc jest: odrzucenie, poniżenie, poczucie niskiej wartości (od dziecka), brak odwagi, i niezrealizowane pragnienia.
A u Was? | | | | | Wpis nr 141:
| Imię: ania E-mail: Strona: IP: 86.63.123.8 Data: 2008-02-09 15:09:31 | Dziękuję za odpowiedź,ja czuję się tak podobnie,tylko jeszcze te paskudne lęki i w przeciwieństwie do Ciebie to bardzo boję się śmierci,u mnie dzień wygląda tak:wstaję o godzinie 6,bo mój mąż idzie do pracy,a później to już nie mogę usnąć,w nocy z 2 lub 3 razy się budzę,ale zaraz usypiam,później idę na zakupy do najbliższego sklepu zaraz niedaleko(moje dzieci mieszkają ze mną mam ich dwoje(córka isyn)jedno i drugie już mają swoje rodziny,później idę im po zakupy,póżniej idę na spacer z psem,później przychodzę robię obiad,coś niecoś przegarnę,poodkurzam,został mi tylko duży pokój,a mieszkam w domku jednorodzinnym,czuję się osamotniona, pomimo,że wszyscy razem mieszkamy,każdy zamyka się w swoich pokojach i tyle,później zasiadam do komputera i oglądam co mnie interesuje,czasem wystawię coś w internecie do sprzedania,wieczór idę szybka spać o 9 już się kładę,najpóźniej o 10,przed snem jeszcze idę na mały spacer,ogólnie nie jest ciekawie jeżeli chodzi o finanse,przez to też dostaje się większej depresji,no i brak pracy,Ty chociaż powinnaś być szczęśliwa ,bo masz pracę i masz z kim w niej pogadać,masz kontakt z ludźmi,a to bardzo dużo,ja jak skończyłam pracę,to kontakt z koleżankami się urwał,tak to przeważnie jest.Każda ma swoje i się nie odzywa.Ty nie powinnaś myśleć tak o śmierci,że chciałabyś już się nie obudzić,przecież jesteś potrzebna i synom i Wszystkim,by była WWielka strata:)Jeszcze raz bardzo Tobie dziękuję za odpisanie i Wszystkim na tym forum. Pa Pa Pa Aneczko ! | | | | | Wpis nr 140:
| Imię: anka E-mail: Strona: IP: 79.185.60.125 Data: 2008-02-09 13:09:01 | Aniu !
Opisałam się tyle i mi skasowało Więc jeszcze raz gdy otworzę oczy to mam totalną pustkę w głowie i tak okropne uczucie w głowie ze ochya i zaraz proszę Boga o śmierć Ale wstaję i idę z psem W okularach bo ryczę w parku Potem zakupy / z okropnym uciskiem w głowie .Ochyda !!! a potem do pracy na popołudnie bo wtedy nikt do gabinetu nie przychodzi i nie widzi w jakim jestem stanie ale cały czas mam odrealnienie i myśli samobójcze I jestem tak strasznie zmęczona tą chorobą i życiem ze tak strasznie chciabym zasnąć i się już więcej nie obudzić Ale staram się przezwyciężać ten stan Czytam fajne ksiązki sucham muzyki chodzę na spacery z koleżanką / która wyszła z cięzkiej depresji a mimo wszystko nie mogę przezwyciężyć tych objawów Kazda sekunda to dla mnie walka o życie i codziennie przegrywam Ale jedyne to ze wieczorami jest lepiej Wtedy mogę czytać czy ogladać telewizję
Na razie tyle napisze jeszce coś wieczorem Aniu napisz jak u Ciebie wyglada dzień Dokładnie jak sie czujesz Czy Twoje dzieci mieszkają z Tobą ? Anka
a | | | | | Wpis nr 139:
| Imię: ania E-mail: Strona: IP: 86.63.123.8 Data: 2008-02-09 09:09:47 | Witaj Anko!A czy brałaś kiedyś velafax,albo czy ktoś brał z Twoich znajomych?A propo tych ziółek,czy one pomagają,czy Ty też z rana odczuwasz to,że nie wiesz co masz ze sobą zrobić i czy byś mogła mi napisać jak wygląda Twój dzień od samego rana do wieczora jak położysz się spać?
Pozdrawiam Was wszystkich i czekam na odpowiedź.... | | | | | Wpis nr 138:
| Imię: anka E-mail: Strona: IP: 79.185.69.191 Data: 2008-02-08 23:08:16 | Aniu
Moi synowie też nie mogą zrozumieć bo to się nie da wtłumaczyć co się z człowiekiem dzieje Przed chorobą jakby mi ktoś coś podobnego mówił to bym powiedzała ze wariat A dzisiaj sama się przyznaję ze mam ,,naprane do gara,, jak to pisał Krzysztof Do tego te potworne bóle głowy
ale ja myślę Aniu ze to od leków bo one mają bardzo dużo działań ubocznych od 5 lat czytam rózne forum ale jeszcze nikt nie napisał ze mu jakiś lek pomógłw 100% , ulżył trochę, to tak ale jak coś się na stałe pokręci w neuroprzekażnikach to już trudniej Ale miałam pisać optymistycznie No więc myślę ze trzeba jednak wychodzić z domu , oddychać głęboko i odzywiać się odpowiednio aby mózg miał z czego czerpać skladniki odżywcze Jestem pielęgiarką to wiem bo się naczytałm dużo literatury fachowej na temat funkcjonowania możgu co do leków to trzeba mieć szczęscie trafić na odpowiedni ale nie wolno często zmieniać bo się zrobi bigos w głowie tak jak u mnie Pytałaś Aniu czy po lekch czuję się jak naćpana
Tak - oczy mam takie zmęczone i matowe i czuję się struta Dlatego odstawiłm i piję ziółka Ojca Grzegorza
Na razie tyle pa pa pa Anka
| | | | | Wpis nr 137:
| Imię: ania E-mail: Strona: IP: 86.63.123.8 Data: 2008-02-08 20:08:30 | Witaj Anko!Dziękuję za odpisanie,ja nie pracuję,pracowałam w biurze w Telekomunikacji,ale już nie mam pracy,mam męża,dorosłe dzieci(jestem po 40-stce),które nie rozumieją co to jest za choroba.Mój 3 nawrót depresji.Choruję od trzech lat.po pierwszym epizodzie na rok miałam spokój,później drugi się pojawił jak zmarła moja mama,a teraz to trzeci nawrót.Drugi miesiąc biorę velafax to to samo co efectin,tylko polski odpowiednik.za pierwszym razem to mi pomógł efectin R,ale słyszałam,że później przy następnych nawrotach,to organizm się uodparnia na dany lek i jest gorzej się podźwignąć.Walczę ze wszystkich sił.Najgorsze jest to,że siedzę w domu,a w domu ludzie umierają,nie wiem co ze sobą zrobić.Czy Ty też jak brałaś leki to byłaś taka inna,jakby naćpana,czy w tym rodzaju?Pozdrawiam Was serdecznie i cieszę się,że przyjęliście mnie do swego grona depresantów,bo Wszyscy depresanci najlepiej się rozumieją.Całusy !!!! | | | | | Wpis nr 136:
| Imię: anka E-mail: Strona: IP: 79.185.52.103 Data: 2008-02-08 19:08:09 | Aniu!
Ależ nikt Cię nie ignoruje Ale nic nie pisałaś o objawach Napisz więcej co u Ciebie stwierdził lekarz jakimi lekami się leczysz Czy pracujesz czy się uczysz To ważne w tej chorobie jakie się Zycie prowadzi
U mnie dzisiaj znowu,, Kaplica ,,
Aneczko pisz co Ci w duszy gra / lub jęczy /
Pozdrawiam Anka | | | | | Wpis nr 135:
| Imię: ania E-mail: Strona: IP: 86.63.123.8 Data: 2008-02-08 09:08:02 | Cześć wszystkim,a szczególnie Ance i Isie,widzę,że mnie Wszyscy ignorują,czy ,aby tu nie jestem według Was intruzem,jeżeli tak to proszę odezwijcie się do mnie,ne chcę się Wam narzucać. | | | | | Wpis nr 134:
| Imię: isa E-mail: Strona: IP: 83.28.32.210 Data: 2008-02-07 22:07:56 | witam, widzę,że dzisiaj lepsze fluidy od Was bija i ja tez jakoś dzisiaj mam większą ochotę na usmiech, nawet poszłam do sąsiadki na ploty, normalnie sukces! łał co za wyczyn ! i chyba zaraz zrobie sobie manikiur i włosy wyprostuje, jej co za szaleństwa dzisiaj wyprawiam :)) nawet nie chce mi sie smęcić, mam w d.. ta depresję, i to tyle. Kończe , bo jeszcze mi przejdzie ochota na manikiur, a trzeba korzystac z tych lepszych chwil, pozdrawiam wszystkich, fajni jestescie! | | | | | Wpis nr 133:
| Imię: anka E-mail: Strona: IP: 79.185.57.19 Data: 2008-02-07 21:07:54 | Krzysiek ! nie obraż się ale mnie Twój ostatni wpis rozśmieszył Tak to fajnie napisałeś o tym nasraniu we łbie Z tego wynika ze jesteś inteligentnym facetem a w głębi duszy coś się tli Jakaś iskierka humoru To oznaka ze nie wszystko stracone Może właśnie powinniśmy odciągąć naszą uwagę od choroby czytając wesołe historie czy dowcipy Kiedyś siedziałm w internecie do 2 w nocy i czytałm dowcipy Spróbuję pójść na Szreka
Tak jak my wszyscy miotam się i nie wiem co mam robić i myśleć Na dodatek cały czas mi pulsuje unerwienie całej czaszki to jeszcze boli mnie cała twarz Przechlapane.
Majka dawno się nie odzywałaś Napisz co u Ciebie
na razie cześć Anka | | | | | Wpis nr 132:
| Imię: krzysiek E-mail: Strona: IP: 62.87.223.121 Data: 2008-02-07 11:07:14 | do isy. Mam dokładnie to samo co piszesz, słowo w słowo. doskonale cie rozumie. nie wiem co my mamy już zrobić, nie rozumiem tej choroby więc nie wiem jak mam sobie pomóc, nie jestem wstanie normalnie funkcjonować. od 2 tyg biore floksetyne(seronil)ale to gówno daje puki co, zwiększyło sie jedynie poczucie depresjonizacji i odczówam ciągły lęk, dziwnie sie czuje. coraz bardziej utwierdzam sie w przekonaniu żę stoje na przegranej pozycji, nie mam pojęcia jak sobie z tym już radzić. nie da sie funkcjonować normalnie mając tak nasrane w głowie.Cóż pozdrawiam i życze szybkiego powrotu do zdrowia, o ile to wogóle możliwe. | | | | | Wpis nr 131:
| Imię: ania E-mail: Strona: IP: 86.63.123.8 Data: 2008-02-07 07:07:42 | Do Isy i Anki ! Dziewczyny czy widziałyście mój pierwszy wpis,chciałabym z Wami też pogadać na te tematy,mam podobnie tylko jeszcze na domiar siedzę cały czas w domu,jest mi też bardzo ciężko z depresją i szukam ludzi ,którzy mają podobnie ,to oni napewno mnie zrozumieją,bo inni zdrowi nie mogą tego zrozumieć.
Pozdrawiam i odpiszcie mi..... | | | | | Wpis nr 130:
| Imię: anka E-mail: Strona: IP: 79.185.47.104 Data: 2008-02-06 23:06:40 | Isa ! Mam dokładnie takie same odczucia Jak wstanę rano i widzę jak sobie ludzie chodzą po ulicy a ja stoję w oknie jak ta roślina , zamulona , z uciskami w głowie to mnie chce szlag trafić i nie wiem na kogo jestem wściekła , czy na siebie ,czy na los czy na Boga ze mnie opuścił Myśli to mam tak poplątane że szok Zależy gdzie uciśnie to się coś złego przypomni i zaraz lęk i zapadanie się To jest gorsze niż te horrory w telwizji
Jestem tak wściekła ze przez te 5 lat z kobiety towarzyskiej wesołej zrobiłm się rośliną
Czasami zamykam się w łazience i walę głową w ścianę i nic nie pomaga Nabrałam się leków ale one wcale nie pomagają Teraz piję ziółka i będę je pić az zadziałają Ludzie wychodzą z udarów np Andrzej Zaorski aktor - uczył się mówić tak rozległy miał udar a dzisiaj udziela wywiadów i napisał książkę Myślę ze z czasem nam się te neuroprzekażniki uregulują Trzeba dużo chodzić
zeby dotlenić mózg ,odżywiać się odpowiednio a człowiek w depresji przeważnie je byle co
Piszę truizmy , wiem o tym ale rozpaczliwie walczę o siebie Jak dotąd bez skutku Ale może ..
Zawsze powtarzam sobie taką magiczną formułkę ze przecież nie mam takiego pecha w życiu zawsze spadałm na cztery łapy to może tym razem też mi się uda Zawsze lepiej czuję się wieczorami bo w ciągu dnia to .. kaplica Anka | | | | | Wpis nr 129:
| Imię: isa E-mail: Strona: IP: 83.28.77.169 Data: 2008-02-06 20:06:42 | Anka pytasz sie o objawy fizyczne, powiem Ci , że te objawy potrafie jeszcze znieść, nieraz jet cięzko, ale po paru dniach te cięzkie ataki przechodza. Podstawowy objaw to brak sił, skurczę i sztywność miesni, ścisk w głowie i gardle,niemożność skupienia sie, bóle pleców. Ale najgorsze są uczucia , myśli. Tak nienawidzę siebie, życia, przeraża mnie wszytsko wokoło a jak patrze na innych ludzi( wesołych cieszących się życiem ) to widzę ogromna różnicę między nimi a mną. Mało mówie, odizolowałam się od wszytskich bo juz cięzko mi jest udawać normalna. Przestaje panować nad sobą i to jest dla mnie najgorsze. wiem , że ja nie pasuje do tego świata, jest dla mnie obłudny , fałszywy, egoistyczny i bezduszny. Już nie mam siły dostosowywać do niego i w nim funkcjonować. Kazdy nas ocenia pod wzgledem przydatności, a moja przdatność jest 0, a nawet widzę, że moja osoba staje się problemem. Nie jesteś cwany, bystry i twardy jak głaz to nie masz szans! Zycie nie sprawia mi żadnej przyjemnosci, nieraz troche popatrze w tv , czy wejde na blogi depresyjne ( i jedynie wtedy troche odpoczywam) A tak to ciagła gonitwa mysli, pretensje do siebie, ze nie radze sobie w życiu, cigłe poczucie winy, próby uciszenia leku i strachu.
Ciągły lęk , srach, smutek towarzyszy mi od dziecka. Kiedy troche podrosłam i sobie uświadomiłam, ze tak ini nie czują, zaczęlam z tymi lękami walczyć tzn je oswajać i pokonywać. I Jak do tej pory ,CHociaz były krótkie chwile zwycięstwa, niczego nie zmieniłam, wręcz przeciwnie barzdiej sie pognebiałm. Biorę leki, ale nie wiem czy są mi w stanie pomóc, może truche ulżą. Nieraz widze, ze łatwiej mi jest po nich myslec. Chociaz opinie innych to uczucie nieobecności. Od czego to zależy?
Bardzo pragnę przestać istnieć. Wiem, że myśli samobójcze, czy o śmierci są dla desperantów jak chleb powszedni. Ale dla mnie ta myśl o smierci daję mi trochę ulgi i ukojenia. Czy też tak bardzo pragniecie nie żyć.?? Wiem, że raczej nie popełnię samobójstwa,ale to pragnienie nieistnieania jest takie silne.. ja nie widze w tym życiu niczego , więc po co zyc. Jedynie nie chce ranic rodziców, i zostawiać ich z tym bólem byłoby to egistyczne, nie chcę pociagć ich za sobą. Chociaż nieraz myslę , że powiem im i wytłumacze, że tak będzie najlepiej.ale to co teraz piszę to jednak dla nich nie bedzie zrozumiałe. Wiec moze jakies choróbsko, cegła na główkę, tak żeby jakos nikt za to sie nie obwiniał.
Czy jak myslicie o swoim życiu ,o przyszłości to też odczuwacie taki ból i strach??? | | | | | Wpis nr 128:
| Imię: ania E-mail: ania@asta-net.com.pl Strona: IP: 86.63.123.8 Data: 2008-02-06 10:06:08 | Witam Was ! Jestem tu nowa,też choruję na depresję.Zaczęło się 3 lata temu,teraz mam trzeci epizod i jestem na velafaxie,dziwnie się to czuje,tak jakby człowiek nie miał żadnej werwy,do tego te paskudne lęki i najgorzej jest rano,mysli sie,że znowu trzeba się z tym zmagać,u mnie najgorsze jest to,że nie pracuję zawodowo,tylko w domu.
Pozdrawiam i czekam na odpowiedż...... | | | | | Wpis nr 127:
| Imię: anka E-mail: anna502@op.pl Strona: IP: 79.185.46.200 Data: 2008-02-04 23:04:51 | Do Isy !
Włsnie ! jak sobie poukładać w głowie jak tam wielki chaos myśli i uczuć Próbowałm długich 5 lat Dawniej lubiłm siebie i lubiłm ze sobą rozmawiać Odkąd zachorowałm to walczę z negatywnymi automatycznymi myślami Wręcz ich się boję Bo w głowie jak zamknę oczy to widzę ciemnośći i mnóstwo myśli które mkną z prękością swiatła Obrzydliwe uczucie Mam wrażenie ze się gdzieś zapadam Ale jak czytam fajną książkę to zapominam ale gdy tylko oderwę wzrok to zaraz wpadam w dół
Napisz jakie Ty masz odczucia w głowie jeśli to można jakoś wyrazić bo to są takie stany dziwne Nigdy czegoś podobnego nie mia łm chyba ze w gorączce Pozdrawiam cieplutko Ania
| | | | | Wpis nr 126:
| Imię: isa E-mail: Strona: IP: 83.28.24.51 Data: 2008-02-04 22:04:12 | I tu się z Tobą Konrad w 100% zgadzam, dlatego starałam się unikać leków i sama sobie radzić, wcześniej jeszcze miałam siłe dążyć do zmian i szukać drogi wyjścia. Niestety nie wyszło mi nic z tego. Więc udałam się do lekarza , by dał cudowny srodek na szczęście, i niby czuje sie trochę spokojniej, ale niestety nie wiem co ze soba zrobić, właśnie jak "poukładać sobie w głowie, wiedzieć czego się chce" i tak w koło . Ile to tak moze trwac ja juz nie mam siły. pozdrwaiam Anie , Maję i Krzycha. pisczcie coś! Co U Was dajcie dowody na to , że wyrywacie sie z tego błędnego koła. | | | | | Wpis nr 125:
| Imię: Konrad E-mail: konradd1978@tlen.pl Strona: IP: 83.24.182.175 Data: 2008-02-03 22:03:14 | Kochani Ja już się leczę 9 lat. Nie myślcie ze leki same z siebie pomogą.One pomagają - owszem - ale mogą tylko Was wesprzeć. Musicie sami sobie w główkach poukładać - mozolnie od początku.Musicie zadać sobie pytanie - Jak chcecie żyć i co w ogóle od życia chcecie.Leki wam pomogą ale tylko jak sami będziecie walczyć. Pozdrawiam wszystkich |
Strony: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21
[ poprzednia strona | następna strona ] |
|