Można wyjść z depresji - księga gości

Można wyjść z depresji :-: dodaj wpis





Strony: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21

[ poprzednia strona | następna strona ]
 
 
Wpis nr 449:
Imię: Troll
E-mail:
Strona: www
IP: 79.190.45.154
Data: 2010-02-23 13:23:04
Bardzo ciekawa strona, gorąco pozdrawiam wszystkich ją odwiedzających :)
 
 
Wpis nr 448:
Imię: mark
E-mail:
Strona:
IP: 95.40.14.121
Data: 2010-02-21 20:21:23
Dosc juz mam tych ciąglych hustawek nastroju. Raz jest dobrze, pózniej znowu nie chce sie zyc. Schudlem ze 20kg, wszystko na mnie wisi. Mimo to na zewnątrz ciągle mily, usmiechniety, zadbany, a w srodku? Ruina czlowieka, strzępy dawnego mnie. Kazdego dnia prosze Boga, by oddal mi moją dziewczyne, mój sens życia. Zdradzilem ją prawie rok temu. Nadal nie potrafie bez niej zyc. Godzine temu uniknąłem smierci, pisze o tym jak o zwyklym zdarzeniu, a po glowie chodzi mysl, ze moze lepiej by bylo gdyby jednak auto nie wychamowało na sliskiej drodze i wjechałbym pod tego pędzącego tira...
 
 
Wpis nr 447:
Imię: mark
E-mail:
Strona:
IP: 95.40.14.121
Data: 2010-02-21 20:21:10
Wyhamowalo :-|
 
 
Wpis nr 446:
Imię: Marcinek
E-mail:
Strona: www
IP: 85.221.183.67
Data: 2010-02-20 16:20:16
Fajna i przejrzyscie zrobiona strona, podoba mi się układ i grafika, oby tak dalej !
 
 
Wpis nr 445:
Imię: scholarium
E-mail:
Strona: www
IP: 195.164.254.135
Data: 2010-02-18 12:18:35
Bardzo wartościowa strona. Proponuję tłumaczenie zawartych treści na takie języki, jak angielski, niemiecki, czy francuski. Zapraszam do nas po profesjonalne tłumaczenia.
 
 
Wpis nr 444:
Imię: mark
E-mail:
Strona:
IP: 77.115.50.152
Data: 2010-02-17 20:17:52
Tak Ona, tylko dlaczego wszystkie są zajęte ? :-(
 
 
Wpis nr 443:
Imię: blogers
E-mail:
Strona: www
IP: 89.238.8.150
Data: 2010-02-17 18:17:01
zapraszam do darmowego serwisu blogowego!
 
 
Wpis nr 442:
Imię: Troll
E-mail:
Strona: www
IP: 79.190.45.154
Data: 2010-02-17 13:17:02
Bardzo pozytywnie, bardzo... Oby tak dalej...
 
 
Wpis nr 441:
Imię: ona
E-mail:
Strona:
IP: 77.254.185.8
Data: 2010-02-16 11:16:33
Witam wszystkich!!!Tez sie zle czuje i boje se ze znóe tak bedzi. Mark nie przejmuj sie dopiero dostałes nowa pracenowe otoczenie, znajomi i wiele pieknych kobiet,które tez potrzebuja kogos bliskiego.Rozgladnij się................
 
 
Wpis nr 440:
Imię: daniel
E-mail:
Strona: www
IP: 85.221.183.67
Data: 2010-02-16 00:16:19
Fajna i przyjemna strona
 
 
Wpis nr 439:
Imię: mark
E-mail:
Strona:
IP: 95.40.195.27
Data: 2010-02-14 16:14:28
Walentynki, smutny dzien. Wspomnienia, wyobrazenia mojej bylej z nowym chlopakiem. Niszczy mnie to od srodka, pożera moja dusze...
 
 
Wpis nr 438:
Imię: Archi
E-mail:
Strona: www
IP: 89.76.171.232
Data: 2010-02-13 17:13:06
Trzymam za was wszystkich kciuki :D
 
 
Wpis nr 437:
Imię: ktostam
E-mail:
Strona:
IP: 89.77.208.29
Data: 2010-02-12 23:12:14
czy ktos wie czy mityng na Dominikanskiej funkcjonuje ?, bo chce sie wybrac na jeden z sobotnich ...
 
 
Wpis nr 436:
Imię: anka
E-mail:
Strona:
IP: 91.123.185.100
Data: 2010-02-11 23:11:16
Murka napisała piękne słowa- z depresji da się wyjść. Ja wyszłam, przez prawie trzy lata żyłam jak inni ludzie, uwierzyłam,że potrafię żyć i cieszyć się życiem. Jednak ostatnio uświadomiłam sobie,że depresja nigdy mnie nie opuści, zawsze do mnie powróci, prawie jak najlepsza przyjaciółka. Zawsze będzie przy mnie. Wróciła nagle. Nie potrafię już nad nią zapanować. Przez nią sama siebie niszczę, doprowadzam do autodestrukcji, zniechęcam wszystkich do siebie. Udaję kogoś kim nie jestem, aby tylko wszystkich do siebie zniechęcić, ponieważ sama siebie nienawidzę. Znowu zamknęłam się w czterech ścianach nie dopuszczając nikogo do siebie. Jednak wciąż mam nadzieję, że znowu znajdę siły by ją pokonać.
 
 
Wpis nr 435:
Imię: Miniek
E-mail:
Strona: www
IP: 83.175.179.230
Data: 2010-02-11 15:11:15
Świetna strona. Na szczęście mam już to za sobą.
 
 
Wpis nr 434:
Imię: Jasnusz Piechociński
E-mail: janusz@piechocinski.pl
Strona: www
IP: 83.5.236.48
Data: 2010-02-10 13:10:52
Zapraszam na mojego bloga. Pozdrawiam Janusz Piechociński
 
 
Wpis nr 433:
Imię: ona
E-mail:
Strona:
IP: 81.219.228.239
Data: 2010-02-10 11:10:38
witam wszystkich!cieszyłam sie ze jest lepiej le myliłam sie znow powraca nie chce tak sie czuc jak kiedys to było straszne..............
 
 
Wpis nr 432:
Imię: Lemon
E-mail: biuro@lemontravel.pl
Strona: www
IP: 81.190.71.197
Data: 2010-02-09 17:09:38
Bardzo mądra stronka. Pozdrawiam!
 
 
Wpis nr 431:
Imię: Anetka
E-mail:
Strona: www
IP: 83.12.191.46
Data: 2010-02-09 13:09:40
Świetna stronka. Pozdrowienia dla autora. Zapraszam wszystkich na moją stronę aby się sprawdzić!
 
 
Wpis nr 430:
Imię: Gienek
E-mail:
Strona: www
IP: 83.18.227.242
Data: 2010-02-08 16:08:01
Bardzo fajna strona. U mnie w domu też wesoło 3 psy i kot. Czasami bzika można dostać ;)
 
 
Wpis nr 429:
Imię: mark
E-mail:
Strona:
IP: 95.41.17.155
Data: 2010-02-05 18:05:35
Witaj Murka. Dzieki takim osobom jak Ty swiat staje sie lepszy... Podziwiam Cie. Szczerze Cie podziwiam
 
 
Wpis nr 428:
Imię: murka
E-mail:
Strona:
IP: 83.31.138.143
Data: 2010-02-05 05:05:25
Witam wszytskich. Przepraszam,ze bez polskich znaczkow, ale niestety nie posiadam takich na moim komputerze.Jestem na tej stronie, bo tez mialam depresje, przez prawie 10 lat.Bylam u roznych psychiatrow,psychologow, bralam najrozniejsze tabletki i caly czas bez skutku.Nie chcialo mi sie zyc, myslalam tylko o smierci, i o tym, ze zycie moje jest juz skonczone, bo wiedzialam,bylam w 100 % przekonana ze nigdy z tego stanu nie wyjde.Pragnelam popelnic samobojstwo, ale mysl o mojej mamie mnie trzymala przy zyciu, bo ona jest najwspanialsza osoba w moim zyciu, i nie chcialam jej sprawic takiego bolu.Pewnego dnia bylam tak bardzo otumaniona przez bol duszy,ze sama tego nie wiedzac, malo nie skoczylam z mostu..Czysty przypadek temu zapobiegl..Ale to juz byl znak, ze nie kontroluje siebie i ze to nie jest kwestia 'czy' tylko 'kiedy'...Juz nie potrafilam zrozumiec tego, ze ludzie potrafia chiec zyc, dla mnie to sie wydawalo niemozliwe.Myslalam,ze 24 lata zycia to jest zbyt dlugo, bylam gotowa na smierc..Smierc byla dla mnie jedynym i najlepszym rozwiazaniem.Meczylo mnie przebywanie wsrod ludzi, ktorzy nawet nie mieli pojecia,zo sie dzieje u mnie w srodku,tylko mowili:ty to zawsze jestes usmiechnieta(!??!)I to wtedy, kiedy z bolu chcialo mi sie wyc jak dzikie zwierze.Wszystko mnie draznilo:muzyka,smiech,male dzieci.Moje zycie zupelnie nie mialo sensu.. Jak teraz czytam wasze wypowiedzi, to wiem doskonale przez co przechodzicie.Bardzo bym chciala chociaz jakos pomoc. Ale powiem jedno: Z DEPRESJI DA SIE WYJSC ! Sama w to kategorycznie nie wierzylam, to co do mnie mowili ludzie(w tym lekarze) do mnie nie docieralo wtedy, ale teraz WIEM, ze to jest MOZLIWE. i wam wszystkim tego zycze jak najszybciej!Piekno zycia (jak i kazde inne) jest w oczach odbiorcy. Jesli nauczymy sie to dostrzegac,damy rade byc szczesliwymi.Nie mam dperesji juz od 3ch lat, i mimo, ze czasami mam straszne dolki i czuje,ze nie mam sil (bo mi sie w zyciu nie najlepiej uklada)wiem, ze to sa tylko dolki, i ze do depresji nie pozwole sobie wrocic.Bo zycie jest za krotkie, zeby je marnowac na depresje! Wiec,co mi pomoglo?Dluga terapia,ktora uczy wychwytac mysli powodujace negatywne emocje.Napoczatku tej terapii nie uwierzylam pani psycholog, mawet sie usmiechnelam, ze "co ona takiego mowi?'Ale po kilku spotkaniach juz zauwazylam, ze rzeczywiscie:to wlasnie negatywne mysli powoduja moja depresje. Pani psycholog byla wspaniala:pomogla mi odkryc jakie wlasnie mysli pociagaly za soba kolejne i jak tworzylo sie bledne kolo.Czyli pierwszym krokiem bylo rozpoznanie tych mysli, najpierw musialam nauczyc sie byc ich swiadoma i je wychwytac. Potem, trzeba bylo je konfrontowac.Nie bylo to latwe,(bo trzeba stosowac odpowiednie techniki) ale z czasem nauczylam sie.I wiecie co?To mi pomaga do dzis.Objektywnie rzecz biorac, moje zycie jest w gorszym stanie niz 3 lata temu, jest praktycznie w gruzach:nieudana kariera,pensji mi wystarcza na oplate wynajmu mieszkania,nic nie moge sobie kupic,moj zwiazek nie ma przyszlosci,bo moj chlopak nie chce sie zenic,a zostawic mnie nie ma odwagi,a ja mam za mieke serce,zeby wyrzucic go z mieszkania(za ktore tylko ja place),bo on-zgadnijcie co- ma depresje.Mieszkam daleko od rodziny,z moich przyjaciol zostal mi tylko jeden, bo reszta jest 'zbyt zajeta' etc. I mimo to, nie mam depresji, bo w zyciu nigdy nie jest rozowo (pewnie) ale zawsze mozna,przynajmniej, zdjac te czarne okulary i sprobowac dostrzec piekno dookola nas. aha, i mimo,ze to zabrzmi banalnie,ale innnym sposobem jest... milosc do siebie..nie zadny tam egoizm czy pycha, ale umiejetnosc wybaczania sobie swoich niedoskonalosci i popelnionych bledow. Wiec, prosze was, nie poddawajcie sie...szukajcie roznych drog,a wyprowadza was z tej najgorszej choroby-bo jest ona choroba duszy-depresji. Zycze JAK NAJSZYBSZEGO powrotu do zdrowia! Pomodle sie za was dzis
 
 
Wpis nr 427:
Imię: Andrze
E-mail: semprini1@interia.pl
Strona: www
IP: 83.3.216.210
Data: 2010-01-31 17:31:49
Fajna stronka Zapraszam też na www.swiatlem-malowane.pl
 
 
Wpis nr 426:
Imię: zeb
E-mail:
Strona: www
IP: 213.238.103.65
Data: 2010-01-31 00:31:49
Ciekawa strona.
 
 
Wpis nr 425:
Imię: Kamila
E-mail:
Strona: www
IP: 70.38.11.4
Data: 2010-01-30 17:30:33
Racja, wino może pomóc na chwilową chandrę lub dołek, ale depresja wymaga specjalisty lub wspaniałych przyjaciół.


Strony: 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 | 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 | 21

[ poprzednia strona | następna strona ]


księgę obejrzało: osób



powered by KrajGuestbook - darmowe księgi gości


skrypt stworzył Przemysław Krajniak w kwietniu 2004 roku
Polskie szpitale | Darmowy hosting | dermatolog Warszawa